aajeziorski@gmail.com

Przeładowanie głowy wiedzą. Czy jest to dobre?

Witaj kochany czytelniku ! 🙂

Czy słyszałeś kiedyś takie słowa – „Jeżeli chcesz więcej zarabiać, musisz się więcej nauczyć” ?
I o ile jest to w 100% prawda, tak trzeba dodać jeszcze jeden czynnik, o którym wspominam niemal w każdym wpisie. Jest Nim DZIAŁANIE.

DZIAŁANIE – Musi być systematycznie, oraz konsekwentne, ale nie do końca o tym ten wpis 😉

Chciałbym Cię ostrzec przed czymś, co nazywam „przeładowaniem głowy” wiedzą 😉 Inni mówią na to „wir szkoleniowy” – sens ten sam, czyli zbyt długie szkolenie się, bez wdrażania tej wiedzy w życie.

Co ciekawe – Jest to natychmiastowa gratyfikacja i ucieczka od wdrażania tej wiedzy. Takie samo zjawisko występuję podczas wstawiania zdjęcia na social media. Jeżeli chcesz „podbudować się” wrzucasz takie zdjęcia, lajki sypią się z nieba, a Ty czujesz się happy 😀 Jest to mega błąd.

Przerabiałem to samo, i nie Ja jeden, podobnych do Mnie było i jest tysiące.
Objawiało się to tym, że zdobyłem wiedzę z danego zakresu, i kiedy przychodził czas na wdrożenie tego w życie…Po prostu szukałem wymówek, bałem się, i w konsekwencji szedłem dalej się szkolić.

Czasem bywało tak, że potrafiłem zrobić tygodniowy ciąg szkoleń, gdzie w każdym dniu był kilku godzinny maraton 😀 Efekt ? Zerowy 🙂 Faktem jest to, że osoby które mają dobrze ukierunkowane działanie z małym zapleczem wiedzy – zarabiają więcej, niż osoby, które wiedzą wszystko o wszystkim i wszędzie, ale tego nie pokazują.

Na samym początku Mojej przygody z marketingiem byłem sfrustrowany – a po czasie wypalony, ponieważ pisałem poradniki – długie, obfite w informacje, konkretne. W skrócie „samo mięso”, do tego dochodziły video-poradniki dla partnerów. Dziwiło Mnie strasznie to, że klienci wolą iść do konkurencji, gdzie nie dostają praktycznie niczego, skoro u Mnie dostają wszystko jak na talerzu. Nie wiem co siedziało w Mojej głowie wtedy, ponieważ czułem się oszukany 😛

Prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku. Nikt, poza nami nie wie, co robimy.

Odpowiedź jest prosta 🙂 Konkurencja pokazywała to, co ma – chociaż miała mało. A Ja mimo, że miałem dużo – nie pokazywałem tego wcale.

Czy jeśli zaczynasz chodzić na siłownię, to najpierw czytasz przez kilka miesięcy / kilka lat wszystkie artykuły, które Ci się przewiną, lub wszystkie książki, jakie tylko wpadną w ręce, a dopiero później idziesz na siłownię ?

Wątpie 🙂 Najpierw się dowiadujesz podstaw – chociażby tego, jakie produkty dobierać, oraz jak obliczać zapotrzebowanie na kalorie i makro-składniki. Dodatkowo przeszukasz forum w odwiecznym temacie „FBW vs SPLIT” – czas operacyjny – 2h. I lecisz na siłkę 😀 A najczęściej i tak to wychodzi, że znajomy/a zabiera Cię w przypadkowy dzień na siłownię i…zostajesz na dłużej 😉

I to tak samo odbywa się w marketingu – zaczynasz od chociażby jednej książki – dzielisz się tym. Później kolejna – i wdrażasz. Następnie szkolenie – przekazujesz je dalej.
Jaki jest sens obejrzeć kilkaset godzin video-szkoleń, skoro tego nie zastosujesz ? Pocieszasz się tym ( i usprawiedliwiasz ), że znów masz więcej wiedzy…Szkoda tylko, że teoretycznej.

W dzisiejszych czasach rozwój stał się czymś w rodzaju „bożka”. Ludzie jeżdżą na szkolenia, żeby na nie jeździć, nie wyciągając z nich niczego konkretnego. – To temat rzeka, który postaram się szeroko omówić w Swoim czasie 😉 

PAMIĘTAJ !

Lepiej byle jak zacząć, niż perfekcyjnie zwlekać – zaufaj mi 😉 Jakość i „perfekcja’ przyjdą same, kiedy zaczniesz coś w tym kierunku robić…Ale o tym może inny wpis ? 😉

 

Pozdrawiam i życzę sukcesów !

Przygotowałem dla Ciebie również :

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.