O Mnie

Od początku Mojego życia wiele rzeczy nie układało się tak, jakby miało się układać, żeby było dobrze. Czasem było bardzo ciężko, jednak ciesze się, że nie miałem z górki. Choć potrafiłem być negatywną osobą, narzekającą na „Swój los” to cisnąłem do przodu i mocno wierzyłem, że kiedyś usiądę, zastanowię się i powiem „Właśnie po to tyle zrobiłeś”. Nie byłem piątkowym uczniem, miałem kilka ulubionych przedmiotów, z innych mi po prostu nie szło – wiele zagadnień zrozumiałem dopiero po zakończeniu szkoły. Moja rodzina w tamtym czasie uważała, że trzeba się wyszkolić na dobrego pracownika, złapać etat w stabilnej firmie i trzymać się tego do emerytury. Wtedy miałem zbyt chłonny umysł i brak szerokiej perspektywy – nie podróżowali, nigdy pieniędzy nie brakowało, jednak też się nie przelewało, a mimo to poszedłem za ich radą – w ten sposób stałem się uczniem technikum, żeby później móc zostać marynarzem – pasji w tym nie było, chodziło tylko o duże zarobki.

To była Swego rodzaju podpucha, jednak już w 2 klasie zrozumiałem, że pasjonuje się sprzedażą, doradztwem, wolnością. Nie podszedłem do żadnego testu zawodowego – pamiętam do dziś słowa kolegi, który powiedział „Jesteś jeb***m debilem, jak Ty K***a później pracę znajdziesz” – z perspektywy czasu trochę Mnie to śmieszy, bo kilkukrotnie wydałem jego miesięczną pensję w ciągu dnia, a w czasie szkoły kupowałem telefony droższe od Jego samochodu – wtedy już wiedziałem, że to co robię da mi pieniądze i spełnienie.

Wychowywałem się bez ojca, co oczywiście miało Swoje skutki – wychowanie przez same kobiety potrafi się odbić na dziecku, a następnie jego dorosłym życiu. Wiele prawd „wpojonych” przez babcię przeszkadzały mi w życiu, dopóki się od tego nie oderwałem i nie zacząłem uczyć tak, jak powinno być. Przeprowadzka w wieku 7 lat, następnie powrót w wieku 13 troszkę namieszały w Moim młodym życiu, jednak uważam to za plus. Zainteresowałem się wtedy tenisem stołowym, byłem w tym dobry.

Gdybym wtedy nie powrócił na „stare śmieci” teraz nie czytałbyś Mojego bloga, tylko oglądał mistrzostwa z Moim udziałem w tv – bo jeżeli coś robię, to robię na 100%. Potwierdzeniem tego może być okres, w którym schudłem 40 kilogramów. Zaczęło się to w gimnazjum, kiedy dostałem silny bodziec emocjonalny – zostałem odrzucony przez dziewczynę, w której byłem zauroczony.

Mimo świetnych cech charakteru – brakowało mi wyglądu zewnętrznego, więc co się dziwić dziewczynie. W tamtym czasie głównie grałem w grę na przeglądarce, jadłem tosty i popijałem je herbatą z toną cukru. Silny bodziec emocjonalny w postaci odrzucenia oraz fakt, że miałem większe piersi, niż tamta dziewczyna spowodowały, że zgłosiłem się do Swojego sąsiada z prośbą o udostępnienie klucza do „piwniczanki” – zaciągnąłem kumpla i tak zaczęła się Nasza przygoda.

Na samym początku robiliśmy wszystko „na oko”, jednak zawsze poznaję dogłębnie temat, którym się zajmuje – dlatego po chwili zasięgnąłem po książki oraz tysiące materiałów video w internecie. Tamten czas był intensywny – praca wakacyjna w polu, następnie praca na działce, później siłownia, bieganie i pedantyczne sprzątanie w domu + nauka nt. odżywania, anatomii – dodatkowo 24 km dziennie na rowerze ( do pracy w polu i powrót ) – to doświadczenie nauczyło Mnie samodyscypliny, systematyczności, samodzielności w kuchni i tego, że otyłość to nie kwestia genów czy „grubych kości”. Siłownia czy ogólnie sport ma to do Siebie, ze można mierzyć wyniki, które dodatkowo są widoczne gołym okiem – dzięki temu wiem, ze wystarczy zacząć, zrobić ten pierwszy krok, a reszta to kwestia wytrwałości, zdobycia wiedzy i przekonania, ze to co robisz ma sens ( nawet jeżeli nie ma ).

Epizod ze sportem musiałem zakończyć ze względu na stawy – a dokładniej łokcie, której powoli zaczęły odmawiać współpracy. Kiedy byłem dzieckiem zostałem ukąszony przez kleszcza, niestety zarażonego…Z dwojga złego lepiej, że poszło to w „stawy”, niż miałoby uszkodzić mi coś w mózgu, jednak dla własnego zdrowia zdecydowałem, że przestanę podnosić ciężary. Na 2018 rok planowałem udział w zawodach sylwetki plażowej – przez zaprzestanie treningów plany legły w gruzach, ale i tak się cieszę. Wiedzę zdobytą nt. odżywania wykorzystuję do dnia dzisiejszego, a wolne chwile poświęcam na jazdę na rowerze czy lekkie ćwiczenia z ciężarem własnego ciała.

Jak to się stało, że zacząłem zarabiać przez internet ? Kiedy byłem w Technikum Moja rodzina zamieszkała w Szkocji – wyleciałem tam na wakacje w 2 klasie i rozpocząłem prace na myjni samochodowej. Pracowałem po 12-14 godzin dziennie, 6-7 dni w tygodniu. Właściwie to wtedy zauważyłem, że jeżeli robię coś, co pomaga innym ludziom, to mogę pracować bez końca. Menager dawał mi przymusowe wolne, kiedy tylko widział, ze za dużo pracuje – niestety.

To był dość miły okres czasu, jednak w Polsce miałem wtedy kobietkę, z która budowaliśmy – jak Nam sie wydawało, fajny fundament pod poważny związek. Byliśmy już ze Sobą ok.roku i mocno przeżywała Mój wyjazd. Chciałem wracać, bo również to odczuwałem, jednak chciałem dokończyć to, co zacząłem – a chciałem spełnić Swoje marzenie o samochodzie. ( Nie spełniłem, bo ceny ubezpieczeń poszły w górę po nowym roku do 8.000 zł – mając już namiastkę inteligencji finansowej zrezygnowałem z tego typu kosztu ). Mając na uwadze związek i wtedy już powiększony termostat finansowy siedziałem któregoś wieczoru przed laptopem, jedząc kolacje po pracy i po raz setny wyskoczyła mi reklama zarobku przez internet.

Autor postu pokazał, ze zarobił 8 tysięcy w jednym miesiącu. Nie była to dla Mnie duża kwota, ponieważ 8, 10 czy nawet 20 tysięcy złotych w Szkocji to nie są kosmiczne pieniądze – zresztą w Mojej rodzinie przedsiębiorcy zarabiali pokaźne kwoty i to w Polsce, wiec postanowiłem napisać do tej osoby – najważniejsza rzecz, która sprawiła, ze wybrałem właśnie tą osobę na mentora to fakt, ze miał podane wtedy imię, nazwisko, a także pokazywał zdjęcia Swojej twarzy – co w tamtym czasie nie było popularne tak jak teraz. Wizja zarabiania pieniędzy takich jak w Szkocji, połączona z byciem w Polsce razem z dziewczyną, była dla Mnie fantastyczna.

Napisałem do Pawła i ok. tygodnia zbierałem informacje na temat zarabiania w sieci, zadawałem bardzo dużo pytań i postanowiłem rozpocząć Swój biznes. Pierwsze 3 miesiące to była praca po 16-18 godzin dziennie, często bez snu po kilka dni. Na końcu tego czekało Mnie 130 zł… wiele osób by stwierdziło, że to się nie opłaca, na etacie by przecież mieli spokojnie 8-10 tysięcy złotych po tylu godzinach pracy – racja, jednak chodziłem wtedy do szkoły, ćwiczyłem, czytałem i nie uśmiechało mi się być „fizycznie” w innym miejscu, Pozatym miałem silną motywacje i wiarę, że mi się uda ( a raczej, ze to kwestia wprawy, bo „szczęście” w biznesie nie istnieje ).

Po czasie nastąpił słynny efekt kumulacji, tzw. „Kula śnieżna” i zaczęły wpadać kwoty typu 2000 zł, 3000 zł, a niedługo później 9000 zł. Przerobiłem w tym czasie kilka branż, m.in. kryptowaluty, branżę reklamową, programy partnerskie. Cały czas testowałem, dodawałem posty, nie bałem się próbować bo wiedziałem, że ta droga to nic innego jak wzloty i upadki. Zacząłem również traktować biznes jako grę – albo się uczę, albo wygrywam. Nigdy nie przegrywam, a ewentualne straty traktuję jako zapłata za lekcję, dzięki której zarobię 10 razy więcej.

To był rok, może półtorej roku, gdzie naprawdę dobrze mi szło. Zdobywałem ciągle wiedzę, wyciągałem wnioski, zarabiałem pieniądze, jednak w pewnym momencie się załamałem. Dostałem tak ogromny bodziec emocjonalny, dół, że nie potrafiłem logicznie myśleć czy cokolwiek robić. Tak minął ok. rok – utrzymywałem się wyłącznie z pieniędzy, które zarobiłem wcześniej, ponieważ wszystkie Moje biznesy upadły.. Kilka miesięcy ( dosłownie ) jedzenia hydroxyzyny i środków nasennych, depresja maniakalna, wahania nastroju, ciągłe myśli samobójcze.

Wtedy pojawił się na Mojej drodze trener mentalny, z którego pomocą nauczyłem się władać emocjami, kontrolować Swój stan i nadawać mu taki wyraz, jaki tylko zechcę. Po roku bólu jeszcze bardziej dotarło do Mnie, jak ważny w życiu jest FEEDBACK. Mimo tego, że przeszłość AKCEPTUJĘ i bardzo ją szanuję, ponieważ Mnie ukształtowała, to pozostawiam za Sobą. To już do Mnie nie należy, nie jest Moje, nic z tym nie mogę zrobić, więc nawet nie podejmuje prób.

Teraz całkowicie inaczej patrzę na świat, zmieniła się szerokość horyzontu oraz perspektywa, z której patrzę na życie. Najważniejsze dla Mnie rzeczy to kochać samego Siebie, być szczęśliwym i usatysfakcjonowanym z tego, co robię na codzień. Jestem wyznawcą zasady, że mogę być z kimś szczęśliwy tylko wtedy, kiedy jestem szczęśliwy sam ze Sobą. To nie tyczy się tylko partnerstwa, ale także wszystkich innych ludzi.

Dbaj o Siebie, rozwijaj Swoją głowę i bądź coraz bardziej świadomy, wierzę w Ciebie !

 

Sprawdź również opinie o Mnie –> OPINiE

 

Kilka faktów o Mnie :

  • Zarabiam w internecie od 3 lat, popełniłem przez ten czas masę błędów, z których wyciągnąłem wnioski.
  • Poleciłem biznes lub sprzedałem produkt/usługę ok.1700 osobom.
  • Rozmawiałem z 5500-7500 osobami, co pozwoliło mi na dobranie odpowiednich strategii oraz nauczenie się skutecznego polecania biznesu. ( W przypadku telemarketingu podejrzewam dodatkowe kilka / kilkanaście tysięcy rozmów handlowych )
  • Wygenerowałem ponad 1.000.000 złotych obrotu w samym tylko internecie.
  • Jestem współtwórcą grupy szkoleniowej liczącej 32.000 osób.
  • Jestem autorem e-book’ów, z których skorzystało 2400 osób
  • Mam doświadczenie w programach partnerskich, marketingu internetowym, marketingu sieciowym,blogowaniu, sprzedaży,biznesie on-line, telemarketingu, sprzedaży bezpośredniej, e-mail marketingu.
  • Mam za Sobą ponad 1000 godzin szkoleń ( kto by to liczył 😉 ) oraz kilkadziesiąt książek. Zebraną wiedzę natychmiastowo wdrażam, praktykuję oraz modyfikuję jeżeli zachodzi potrzeba.
  • Moim celem jest wyprowadzić jak najwięcej osób z etatu w taki sposób, aby zaczęli oni zarabiać na Swojej pasji, a także by budowali dochód pasywny przekraczający ich koszty życia.
  • Pasjonuje się sprzedażą, psychologią, relacjami ( Tak, tym też można ), perswazją, inteligencją finansową / emocjonalną – wdrażaniem, pogłębianiem, korzystaniem. Uwielbiam copywriting, sport, a także klasyczną modę męską.
  • Prowadzę z powodzeniem bloga osobistego, który jest odwiedzany przez tysiące osób miesięcznie.
  • W Moim krótkim, 21-letnim życiu sprzedawałem produkty rożnej maści w różnych przedziałach – od poradników za 49 zł do produktów premium powyżej 30.000 zł – zawsze z ponadprzeciętnymi wynikami.
  • W 2019 roku rozpocząłem pracę na etacie ze względu na możliwości – umiejętności pozwalają mi dobrze zarabiać małym nakładem czasu.

Sprawdź co mówią o Mnie inni –> OPINIE